Do nogi, czyli kilka słów o komendzie przywoływania!

2016-11-29
Do nogi, czyli kilka słów o komendzie przywoływania!
Choć umiejętność ta może na pierwszy rzut oka sprawiać wrażenie błahej, jest jedną z istotniejszych, jaką nasz pies powinien posiąść. O czym mowa? Oczywiście o przychodzeniu po wezwaniu przez właściciela!

Nauczenie psa tej komendy to nie tylko kwestia wygody czy budowania więzi z pupilem. Można powiedzieć, że te elementy są drugorzędne. Podstawą jest bezpieczeństwo czworonoga, który podczas spacerów bywa narażony na różnego rodzaju ryzykowne sytuacje (np. ruchliwe ulice).

Niestety nadal spora część właścicieli jest przekonania, że nic się nie stanie, jeśli pupil nie podejdzie od razu i dlatego nie przykłada dużej wagi do komendy przywoływania. Bezwarunkowa reakcja psiaka na nią to jednak konieczność, bez względu na sytuację i okoliczności. Jak więc w łatwy i do tego ? przyjemny ? sposób nauczyć pupila prawidłowego zachowania?

Szkolenie krok po kroku

Przystępując do nauki psiaka, musimy pamiętać o zachowaniu odpowiedniej kolejności poszczególnych etapów: szkolenie, ewentualna korekta niewłaściwie wykonanych komend, uwzględnienie zewnętrznych bodźców.

W początkowej fazie nie spuszczamy psa ze smyczy ? aż do czasu, gdy nauczy się przychodzić na zawołanie za pierwszym razem. Zaczynamy od komendy ?siad? oraz ?zostań?, odchodzimy kawałek (na odległość smyczy, ale bez naciągania jej), energicznie wołamy ?do mnie?, a gdy pupil podejdzie, chwalimy go i nagradzamy ulubioną przekąską. Gdy psiak zacznie przychodzić na pierwsze zawołanie, powtarzamy proces z linką o długości 5, a następnie 10 metrów. Po opanowaniu również tych etapów ćwiczmy w mniej sprzyjających warunkach (hałasy, piesi, inne psy itd.). Kiedy uda się te wszystkie elementy doprowadzić do perfekcji, doskonalimy komendę. Psiak biega na luźnej lince i od czasu do czasu wołamy go, jednocześnie na niej stając. Błędy korygujemy do skutku, ale oczywiście z pełną cierpliwością i pozytywnym nastawieniem. Pupil musi czuć, że robimy to dla jego dobra oraz bezpieczeństwa i może nam ufać. Oczywiście pamiętajmy o pochwałach i nagrodach w postaci smakołyków. W takich warunkach nauka pójdzie jak po maśle!
 
Gwizdek ultradźwiękowy do przywoływania psa

Śmiało możemy też nauczyć psiaka reagowania na specjalny (np. ultradźwiękowy) gwizdek. Przydaje się on szczególnie w sytuacjach awaryjnych, na bardzo dużych i nieznanych pupilowi terenach. Wówczas okazuje się on znacznie bardziej skuteczny niż tradycyjne metody ? przywołanie z jego użyciem działa wyłącznie na zasadzie odruchu.

Nauka może być przyjemnością!

Przede wszystkim sprawmy, żeby spacery nie były nudne ? organizujmy gry i zabawy, by psiak czekał na nasze pomysły z entuzjazmem. Jeśli spacerujemy często w tej samej okolicy, na zakończenie wspólnej wyprawy przywołujmy psa do siebie w różnych miejscach. Jeśli będziemy wołać go za każdym razem w tym samym (np. przy furtce wyjściowej z parku), czworonóg prędko zacznie źle je kojarzyć. W trakcie spaceru od czasu do czasu bierzmy pupila na smycz i częstujmy smakołykiem albo dawajmy zabawkę, by po chwili znów puścić go wolno. Dzięki temu pupil będzie kojarzyć smycz także z czymś przyjemnym, nie tylko z powrotem do domu. Pamiętajmy, by ton naszego głosu zawsze był rozluźniony i przyjacielski (nie surowy!) ? tak, by zwierzak wiedział, że jesteśmy do niego przyjaźnie nastawieni!

Przysmaki treningowe dla psów
Snaki treningowe dla psów

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2016
  • Podziel się na:
  • facebook
  • googleplus1
  • pinterest
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel